Lech KaczyÅ | Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Lecha Kaczyńskiego w Sopocie
21453
single,single-post,postid-21453,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,wpb-js-composer js-comp-ver-4.3.5,vc_responsive
full_20131101_201104

Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Lecha Kaczyńskiego w Sopocie

26 października 2013 r. przy ulicy Kościuszki 47 w Sopocie Prezes PiS Jarosław Kaczyński wraz z Martą Kaczyńską odsłonili tablicę upamiętniającą śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz ofiary katastrofy smoleńskiej. Tablicę pobłogosławił metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. W uroczystości udział wzięło kilkaset osób – w tym pomorscy parlamentarzyści i członkowie PiS, ale przede wszystkim zwykli ludzie, którzy przyszli uczcić pamięć Prezydenta.

Poseł Maciej Łopiński w swoim krótkim wystąpieniu powiedział:

„Dla przyjaciół Lecha i Marii Kaczyńskich, dla wszystkich osób pragnących uczcić pamięć tego wybitnego prezydenta RP, prawdziwego męża stanu i naszej wspaniałej Pierwszej Damy spotkania w Sopocie to już tradycja. Kościół Św. Bernarda, kościół Św. Jerzego, Park Ich imienia w Łazienkach…
Maria i Lech Kaczyńscy nie urodzili się w Sopocie. Związani jednak byli z tym miastem przez wiele lat. Marylka przyjechała tu na studia. Leszek w 1971 roku podjął pracę na tworzącym się uniwersytecie.

Pracował w tym budynku. W budynku, na którego ścianie odsłoniliśmy dziś tablicę poświęconą Jemu i wszystkim ofiarom katastrofy smoleńskiej. Na Uniwersytecie Gdańskim pracował, obronił doktorat, habilitację, wreszcie został profesorem. Specjalizował się w prawie pracy, ale interesował się teorią prawa, związkami prawa i polityki.

Swą znajomość prawa pracy wykorzystywał w przedsierpniowej opozycji, podczas działalności w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża. Wykorzystywał dla obrony ludzi.

Mówił o sobie: Jestem człowiekiem Solidarności.

Tak, Lech Kaczyński był człowiekiem Solidarności. Jako jej działacz i przywódca, jako konspirator i polityk, jako prawnik i intelektualista. Także jako prezydent Rzeczpospolitej, aż do swej tragicznej śmierci. Solidarność to jedno z głównych pojęć w jego spuściźnie. Prezydent uważał, że w Polsce po 1989 roku w niewystarczającym stopniu wykorzystaliśmy narodowe doświadczenie solidarności. Na tym fundamencie chciał zbudować lepsze państwo, Polskę solidarną.

Dlatego cenił misję Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, odwoływanie się przez nie do dorobku „Solidarności”, kształtowanie obywatelskiej postawy, etycznej i patriotycznej, sięganie do chrześcijańskiej myśli społecznej, wreszcie wyrastanie Kas z tradycji polskiego ruchu spółdzielczego tak ściśle związanego z nurtem niepodległościowym.

Jest coś symbolicznego w tym, że to właśnie Spółdzielczy Instytut Naukowy zorganizował dzisiejszą uroczystość.

Na mapie Sopotu przybyło jeszcze jedno miejsce, gdzie będziemy się spotykać.

Dziękuję Państwu.”