Lech KaczyÅ | Ofiary Smoleńska upamiętnione w Stargardzie Szczecińskim
21435
single,single-post,postid-21435,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,wpb-js-composer js-comp-ver-4.3.5,vc_responsive
WYSTAWA "1989 +20 - 4 CZERWCA 1989 - 20 LAT POZNIEJ"

Ofiary Smoleńska upamiętnione w Stargardzie Szczecińskim

Arcybiskup diecezji szczecińsko-kamieńskiej Andrzej Dzięga po uroczystej mszy świętej w stargardzkiej kolegiacie poświęcił tablicę upamiętniającą ofiary Katastrofy Smoleńskiej.

W uroczystej celebrze udział wzięła kompania honorowa wojska, poczty sztandarowe, orkiestra i chór Echo Arioso, kombatanci, przedstawiciele lokalnych władz na czele z prezydentem i starostą, przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Masłowski, a także parlamentarzyści – poseł Michał Jach i Leszek Dobrzyński. Nie zabrakło również radnych i członków Prawa i Sprawiedliwości oraz sympatyków Klubu Gazety Polskiej.

Metropolita szczecińsko-kamieński Andrzej Dzięga w trakcie homilii zwrócił szczególną uwagę na trzy ważne słowa – klucze, jakimi są Bóg, honor i ojczyzna. – Te trzy krótkie, ale jakże ważne słowa pochodzą od Boga i są dzięki Bogu – podkreślił metropolita. – Honor to dobro, które w imię Boga trzeba pomnażać, ojczyzna zaś to ojciec i matka, to miłość i święty dar z Bożej ręki.

W dalszej części kazania arcybiskup nawiązał do tragicznych wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. – Wtedy w szczecińskiej katedrze były zaplanowane rano święcenia kapłańskie – wspomniał kapłan. – Przed rozpoczęciem mszy dowiedziałem się o katastrofie, później że wszyscy zginęli. Posmutniałem bardzo, serce się ścisnęło i pomyślałem sobie – a jednak… Dziś po prawie czterech latach wyjaśniania tej tragedii faktów nadal nie ma, ale naród ma prawo wiedzieć i wciąż pytać o nie głośno. Jednak cokolwiek będzie wyjaśnione, dopowiedziane to zawsze gdzieś pozostanie pewna tajemnica. I tylko honor może dać taką siłę, aby tą tajemnicę udźwignąć.

Arcybiskup szczecińsko-kamieński podziękował inicjatorom budowy tablicy oraz lokalnym władzom, podkreślając że w Stargardzie słowo i imię Polska wypowiadane jest bardzo szczególnie i podniośle. – Ten pomnik to kolejna ważna próba, aby tajemnica przestała być tajemnicą, żeby pamiętać skutecznie – dodał arcybiskup Andrzej Dzięga.

Po zakończonej mszy świętej dalsze uroczystości przeniosły się na ulicę Prezydentów RP Lecha Kaczyńskiego i Ryszarda Kaczorowskiego. Po krótkiej modlitwie za dusze ofiar katastrofy, pomordowanych na Wschodzie, w Katyniu oraz innych miejscach kaźni, arcybiskup-metropolita dokonał poświęcenia tablicy. Następnie poszczególne delegacje złożyły wiązanki i znicze. Uroczystość zakończono wspólnym odśpiewaniem Roty.
Damian Maligłówka

fot. Tadeusz Surma