Lech KaczyÅ | Tłumy na Krakowskim Przedmieściu w III rocznicę Katastrofy Smoleńskiej
21495
single,single-post,postid-21495,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,wpb-js-composer js-comp-ver-4.3.5,vc_responsive
art_20130415_224432

Tłumy na Krakowskim Przedmieściu w III rocznicę Katastrofy Smoleńskiej

Mieszkańcy wielu miejsc naszego kraju oddali wczoraj cześć ofiarom Katastrofy Smoleńskiej. Miejscem szczególnym było jednak wczoraj Krakowskie Przedmieście w Warszawie, gdzie od samego rana odbywały się główne uroczystości związane z obchodami III rocznicy tej wielkiej narodowej tragedii.

Uroczystości zainaugurowała msza św. w kościele Seminaryjnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca. Wspólnie z mieszkańcami Warszawy uczestniczyli w niej parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości a wśród nich Prezes PiS Jarosław Kaczyński, któremu towarzyszyli m.in. Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak, wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński, wiceprezes PiS Adam Lipiński oraz Przewodniczący komitetu Wykonawczego PiS Joachim Brudziński.

Po mszy w intencji ofiar katastrofy Parlamentarzyści wraz z licznie zgromadzonymi na Krakowskim Przedmieściu, udali się pod Pałac Prezydencki. Zebrani odśpiewali Hymn, po którym odczytane zostały nazwiska wszystkich ofiar Katastrofy Smoleńskiej.

Reprezentanci Prawa i Sprawiedliwości, a wśród nich Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, Przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS Joachim Brudziński, wiceprezes PiS Marek Kuchciński i szef klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak złożyli wieńce pod Pałacem Prezydenckim.

Wspólną modlitwę za dusze zmarłych poprowadził kapucyn o. Zdzisław Tokarczyk. „Stajemy tutaj, aby polecić dusze naszego prezydenta Lecha i jego żony Marii, a także innych pasażerów tego tragicznego lotu. Przychodzimy tutaj w imię Jezusa Zmartwychwstałego, pamiętamy o słowach Apelu Jasnogórskiego: „Jestem, pamiętam, czuwam”. Jesteśmy, pamiętamy, czuwamy. Jesteśmy tu, aby w tym miejscu wydeptać miejsce na pomnik. Są tacy, którzy mówią, że nie ma miejsca na pamięć. Swoją obecnością chcemy pokazać, że jest” – mówił.

Spod Pałacu Prezydenckiego Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości udali się na groby ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Politycy PiS modlili się na grobie śp. Tomasza Merty na cmentarzu parafialnym św. Zofii Barat w Warszawie, Prezes Prawa i Sprawiedliwości odwiedził także groby śp. Pawła Wypycha i Katarzyny Doraczyńskiej na Cmentarzu Bródnowskim.

Reprezentanci Prawa i Sprawiedliwości udali się również na Powązki Warszawskie. Odmówili modlitwę przed pomnikiem ofiar katastrofy oraz złożyli wieńce.

Stamtąd politycy udali się na warszawskie Powązki Wojskowe. Odmówili modlitwę przed pomnikiem ofiar katastrofy i złożyli wieńce na znajdujących się nieopodal monumentu nagrobkach. Na starych Powązkach modlono się również przy symbolicznym grobie śp. Pary prezydenckiej – Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej.

Przed Pałacem Prezydenckim w samo południe rozpoczęła się wspólna modlitwa Anioł Pański, po której zgromadzeni licznie pod Pałacem Prezydenckim, mogli obejrzeć i posłuchać piękne Oratorium Smoleńskie w wykonaniu m.in. Katarzyny Łaniewskiej. Zgromadzeni mogli również obejrzeć film Anity Gargas pt. anatomia Upadku.

Następnie dzięki telebimom rozstawionym na Krakowskim Przedmieściu mogliśmy przenieść się do Sejmu gdzie o godzinie 14:00 rozpoczęło się specjalne posiedzenie Zespołu pod kierownictwem Antoniego Macierewicza, wyjaśniającego przyczyny Katastrofy Smoleńskiej.

Członkowie Zespołu posiedzenie rozpoczęli minutą ciszy za wszystkie ofiary katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Podczas posiedzenia Antoni Macierewicz przedstawił nowy raport zawierający kolejne tezy dotyczące przyczyn Katastrofy Smoleńskiej. Raport będący wynikiem prac Zespołu liczy 130 stron i składa się z 3 rozdziałów: „System bezpieczeństwa i tragedia smoleńska”, „Katastrofa” i „Podstawy prawne badania katastrofy smoleńskiej”.

Podczas posiedzenia zespołu, w którym uczestniczył również Prezes Jarosław Kaczyński, głos zabrali m.in. prof. Wiesław Binienda, prof. Kazimierz Nowaczyk, inż. Marek Dąbrowski, prof. Wacław Berczyński i dr inż. Grzegorz Szuladziński.

Z Sejmu przenieśliśmy się znowu na Krakowskie Przedmieście, gdzie rozpoczynała się właśnie Koronka do Miłosierdzia Bożego, po której rozpoczął się koncert pt. Tryptyk Smoleński.

Około godziny 16:30 swoje wystąpienie rozpoczął Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Przedstawiamy treść przemówienia Jarosława Kaczyńskiego wygłoszonego na Krakowskim Przedmieściu.

To trzy lata od wielkiej tragedii, śmierci 96 naszych rodaków, Polek i Polaków, śmierci prezydenta RP, jego małżonki, ostatniego prezydenta na obczyźnie, wielu wybitnych przedstawicieli naszego życia publicznego. To trzy lata także od tego momentu, w którym wydawało się, że Polacy są i będą zjednoczeni, od tego momentu, gdy w tym miejscu składano dziesiątki tysięcy zniczy, przesuwały się ogromne tłumy. Ta jedność była siłą, ale ta jedność – jedność w bólu, ale także jedność w gotowości przyjęcia tego wielkiego wyzwania – nie wszystkim odpowiadała. Rozbito ją szybko. Rozbito ją w imię nadziei, że emocje opadną, że tragedia zostanie zapomniana. Nie została zapomniana. Państwo tutaj są najlepszym dowodem na to, że nie została zapomniana.

Tak, proszę państwa, pamiętamy i mamy prawo do prawdy. Mamy prawo jako obywatele, ale mamy także prawo jako naród, a przypomnę, naród to my wszyscy, ale naród to także przeszłe i przyszłe pokolenia. Mamy prawo i mamy obowiązek. Mamy obowiązek o tę prawdę walczyć i będziemy walczyć.

Mamy obowiązek dlatego, że rację mają ci, którzy mówią, że jeżeli się zgodzimy na to wszystko, co dzieje się wokół Smoleńska, to znaczy, że z Polską można wszystko zrobić. Otóż nie można. Nie godzimy się na to i nie będziemy się na to godzili w przyszłości. Będziemy zabiegać o to, by Polska trwała. Będzie trwała, bo są w Polsce miliony patriotów, mądrych ludzi, którzy nie dadzą się zmanipulować i oni żyją, tak jak my żyjemy, a póki my żyjemy, póty Polska nie umarła.

Ale ten obowiązek pamięci i obowiązek walki o prawdę wynika także z naszego szacunku wobec tych, którzy zginęli. Wobec wszystkich, bo różniło ich bardzo wiele, ale połączyła ich wspólna wyprawa, wspólny cel, by oddać hołd ofiarom ludobójstwa popełnionego na Polakach. I to jest powód dla naszego szacunku, dla naszej pamięci. I powtarzam: nigdy nie możemy zapomnieć. Ale obok tego powodu jest także inny. Śp. prezydent Lech Kaczyński, jego przyjaciele, jego współpracownicy pozostawili pewne niezwykle ważne dziedzictwo. Ma ono różne aspekty, ale pierwszym z nich, tym najważniejszym, jest patriotyzm, miłość ojczyzny. Jeżeli by zapytać, jak można śp. prezydenta najkrócej scharakteryzować, to trzeba powiedzieć: był polskim patriotą.

Tak, był polskim patriotą, ale to nie był patriotyzm deklaracji, to nie był patriotyzm pusty. Zabiegał o to, by nasz kraj był suwerenny, był godny, by Polska była poważnym państwem. To była bardzo ważna część tego patriotyzmu i musimy o niej pamiętać. To dziedzictwo musi być kontynuowane. To jest nasze zadanie. Naszym zadaniem jest dążenie do prawdy, ale także musi nim być dążenie do tego, by Polska była silna, dumna, suwerenna. Ale ten patriotyzm zawierał w sobie jeszcze inny ogromnie ważny element. To było dążenie do sprawiedliwości. Polska powinna być krajem dla wszystkich Polaków. Polskie państwo powinno dbać o wszystkie grupy społeczne. Nie może być gorszych i lepszych. Trzeba pamiętać o tych, którym się mniej udało. Trzeba pamiętać o społecznej sprawiedliwości. Lech Kaczyński był człowiekiem, dla którego patriotyzm oznaczał także społeczną sprawiedliwość. Polska musi być i silna, i godna, i suwerenna, i poważna, i sprawiedliwa. Dopiero wtedy będzie to Polska z jego marzeń, z marzeń jego współpracowników, a jestem przekonany, że także i z naszych marzeń. Takiej Polski właśnie potrzebujemy i o taką Polskę musimy zabiegać. Gdy chcemy prawdy, gdy domagamy się prawdy, gdy domagamy się uczczenia tych, którzy zginęli, gdy domagamy się uczczenia prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, gdy domagamy się, aby tu w tych okolicach stanął pomnik, to nie są puste żądania, to są żądania związane z tym dziedzictwem, które musimy traktować nie tylko jako ważne, lecz także jako święte. Bo to było wskazanie wszystkich polskich patriotów przez całe polskie dzieje. Lech Kaczyński i jego współpracownicy byli tego patriotyzmu najlepszej próby kontynuatorami. Właśnie dlatego tak bardzo niektórzy ich nienawidzili. Ale pamiętajcie: rechot przemysłu pogardy towarzyszył niejednemu polskiemu patriocie i mężowi stanu, który chciał budować mocną Polskę. Ale ci, którzy byli w ten sposób atakowani, nie załamali się – i my się też nie załamiemy. Jestem o tym przekonany.

Jestem przekonany, że dożyjemy – i to w niedługim czasie – Polski, w której będą stawały pomniki Lecha Kaczyńskiego, ofiar katastrofy smoleńskiej, ale jednocześnie będzie realizowany ten program, jedyny program, który może służyć Polsce i wszystkim Polakom. Polska suwerenna, godna, silna, poważna i sprawiedliwa. Wierzę, że taki dzień nadejdzie. Każdy, kto się tu pojawił, buduje tę nadzieję i umacnia wiarę w to, co przyjdzie. Wiarę w zwycięstwo.

(Zwyciężymy, zwyciężymy)

Z całą pewnością zwyciężymy, jeśli potrafiliśmy przez trzy lata pod takim naciskiem wytrzymać i jesteśmy tutaj, to zwyciężymy. Bo tam gdzie jest wola, dobry zamiar, tam przychodzi zwycięstwo.

Około godziny 17:00 miała miejsce premiera filmu „Prezydent” autorstwa Joanny Lichockiej oraz Jarosława Rybickiego. Wydawcą filmu jest Tomasz Sakiewicz, który przed premierą powiedział: – Z każdej tragedii można wyciągnąć jakieś dobro. W wypadku tragedii smoleńskiej może to być legenda Lecha Kaczyńskiego. Autorzy zaznaczyli, że chcą tym filmem przywrócić pamięć o Prezydencie Lechu Kaczyńskim.

Zanim jednak rozpoczęła się emisja filmu na scenie zaprezentowali się Marcin Wolski i Jan Pietrzak ze swoim programem artystycznym.

O godzinie 18:30 w Bazylice Archikatedralnej p.w. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w Warszawie miał miejsce koncert pamięci przy muzyce Michała Lorenca. Zgromadzeni tłumnie na Krakowskim Przedmieściu oglądali go dzięki kilku telebimom.

O godzinie 21:00 rozpoczęła się w Archikatedrze Św. Jana Chrzciciela msza św. w intencji ofiar tragedii smoleńskiej.

Nabożeństwo rozpoczął ks. Bogdan Bartołd, ale mszę koncelebrowało kilkunastu księży z całego kraju, a wśród nich o. Tadeusz Rydzyk.

„My nie jesteśmy żałobnikami, którzy tylko maszerują z katedry pod Pałac Prezydencki. Nasz przemarsz ma przypomnieć przejazd pojazdu z trumną Pana Prezydenta” – mówił w homilii ks. bp. Józef Zawitkowski, biskup pomocniczy archidiecezji

W mszy św. wzięli udział parlamentarzyści PiS, rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej, a wśród nich Marta Kaczyńska, Ewa Błasik, Beata Gosiewska oraz współpracownicy śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Spod Bazyliki zgromadzeniu udali się w Marszu Pamięci pod Pałac Prezydencki, gdzie głos raz jeszcze zabrał Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Źródło: mypis.pl