Lech KaczyÅ | Warszawa upamiętniła drugą rocznicę katastrofy pod Smoleńskiem
21617
single,single-post,postid-21617,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,wpb-js-composer js-comp-ver-4.3.5,vc_responsive
art_20120411_222157

Warszawa upamiętniła drugą rocznicę katastrofy pod Smoleńskiem

– Nie udało się zasypać pamięci, nie udało się spotwarzyć tych, którzy zginęli, nie udało się skompromitować ich w oczach własnego narodu – powiedział Jarosław Kaczyński podczas obchodów drugiej rocznicy katastrofy prezydenckiego samolotu TU-154 pod Smoleńskiem.

Od katastrofy prezydenckiego samolotu TU-154M pod Smoleńskiem minęły dwa lata. W hołdzie ofiarom największej tragedii w powojennej historii naszego kraju odbyły się wczoraj uroczystości, rozpoczęte Mszą św. w kościele seminaryjnym na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

Przed Pałacem Prezydenckim, gdzie prezes PiS Jarosław Kaczyński złożył wieniec, zebrały się tłumy, zapłonęły znicze, powiewały flagi. Zgromadzeni wspólnie odśpiewali hymn, wysłuchali apelu poległych – 96 nazwisk osób zmarłych w katastrofie. Na telebimach pojawiły się ich zdjęcia.

Obchody trwały cały dzień. Zainteresowani mogli m.in. oglądać wystawę fotografii poświęconą ofiarom, gromadzić się na wspólnej modlitwie w pobliskich kościołach, oddać zadumie przy płonących zniczach czy udać się do Centralnej Biblioteki Rolniczej, gdzie w ramach kongresu „Polska Wielki Projekt” dyskutowano na temat bilansu dwóch lat katastrofy smoleńskiej.

Podczas kongresu „Polska Wielki Projekt” gości w imieniu Instytutu Sobieskiego, głównego organizatora kongresu, przywitał Jan Filip Staniłko. Jako pierwszy głos zabrał Jarosław Kaczyński, następnie kolejno: ekspert Instytutu Sobieskiego w dziedzinie bezpieczeństwa i administracji publicznej Paweł Soloch (temat wystąpienia: „Państwo, które oblewa egzamin. Katastrofa smoleńska jako stracony moment instytucjonalny”); Zdzisław Krasnodębski, filozof społeczny, publicysta, doktor habilitowany nauk socjologicznych, profesor Uniwersytetu w Bremie oraz Akademii Ignatianum w Krakowie, opowiadający o Polsce po Smoleńsku; międzynarodowy reporter gazety „Nasz Dziennik” Piotr Falkowski starający się odpowiedzieć na pytanie: co wiemy i czego nie wiemy o katastrofie Smoleńskiej oraz dr Michał Łuczewski („Katastrofa, Lech Kaczyński, Krzyż”).

Przed godziną 17:00 na Krakowskim Przedmieściu wystąpił Jarosław Kaczyński.
– Proszę państwa, zostali zdradzeni – to wiemy już dzisiaj na pewno. Niezależnie od tego, jakie będą ostateczne ustalenia na temat katastrofy. Jeśli odwołać się do poety, tak jak uczyniłem to w zeszłym roku, to zostali zdradzeni o świcie. I to było haniebne, tak jak haniebne było oddanie śledztwa, jak haniebne było przyjmowanie i potwierdzanie rosyjskich kłamstw, jak haniebne było kłamanie samemu, jak haniebne było obrażanie poległych, prezydenta, gen. Błasika, mjr. Protasiuka, ppłk. Grzywny. Haniebne było obrażanie rodzin, ich upokarzanie, haniebne było niepodejmowanie przez polskie władze najbardziej podstawowych obowiązków jak sekcje zwłok czy umiędzynarodowienie sprawy. Haniebne jest odmawianie udziału w sekcjach wybitnemu amerykańskiemu specjaliście – powiedział prezes PiS.

Jarosław Kaczyński wspomniał także o atakach na Krzyż Pamięci przed Pałacem Prezydenckim. – Atak na krzyż, atak na wiernych, ich bicie, obrażanie na oczach policji, profanacja krzyża okazały się tylko wstępem do ataku na Kościół, na nauczanie religii w szkołach, ataku na materialne podstawy funkcjonowania Kościoła, ataku na telewizję Trwam. Ale to też jeszcze nie wszystko. Mamy atak na nauczanie historii w szkołach, mamy atak na instytucje kultury, mamy likwidację tysięcy szkół – mówił.
– Mamy atak na ludzi biednych, na emerytów, na ludzi chorych. Mamy atak na miejsca pracy w małych i średnich miastach. Mamy do czynienia z takim grabieniem majątku narodowego, tu dobrym przykładem jest Stocznia Gdańska, że po prostu włosy stają dęba. Inwestycje to wielka, bardzo wielka kompromitacja – dodał Kaczyński.
Jarosław Kaczyński zacytował słowa, które często powtarzał ksiądz Jerzy Popiełuszko: „zło dobrem zwyciężaj”. „Musimy umieć zwyciężać zło dobrem, właśnie tym dobrem, które budujemy, właśnie tą jednością. Czy to jest możliwe? (…) Tak, jeśli będziemy jednym ramieniem, to jest możliwe. Węgrzy dali nam przykład” – podkreślił prezes PiS. „Zwyciężymy!” – odpowiedział tłum zgromadzony przed Pałacem Prezydenckim.
Musimy pamiętać, że nie będzie zwycięstwa prawdy, ale i nie będzie prawdy bez zwycięstwa – zakończył były premier, prosząc o pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej.

W Warszawie odbyła się również Msza św. w katedrze św. Jana, po niej zaś Wielki Marsz Pamięci, organizowany przez Kluby „Gazety Polskiej”. Według tych ostatnich w całodniowych uroczystościach wzięło udział 70 tys. osób.
Przemawiając podczas Marszu Pamięci, Jarosław Kaczyński powiedział: Nie udało się zasypać pamięci, nie udało się spotwarzyć tych, którzy zginęli, nie udało się skompromitować ich w oczach własnego narodu.